Kolejka i „buforowanie” przed granicą
Autor: Marcin Walczuk (walczuk@biala24.pl)
Data publikacji: 20.01.2014, 15.33
Kolejka samochodów sięga już do Rogoźniczki (Ewelina Bandzerewicz)
Gigantyczna kolejka do granicy ma już prawie czterdzieści kilometrów. Utrudnienia próbują wyeliminować policjanci i celnicy, poprzez wprowadzanie tzw. buforowania. Źródła utrudnień leżą po stronie białoruskiej.

Przyczynami powstania kolejki sięgającej do Rogoźniczki, są zmiany, jakie wprowadzono w odprawie na terenie Białorusi. W związku z tym od kilku dni na białorusko-polskich przejściach granicznych zauważalny jest spadek liczby odprawianych przez białoruską Służbę Celną samochodów ciężarowych wyjeżdżających z Polski.

Na stronie Izby Celnej w Białej Podlaskiej odnajdujemy informację przekazaną przez stronę białoruską. Zgodnie z nią okazuje się, że sytuacja jest związana z kłopotami organizacyjnymi na białoruskich przejściach granicznych. Związane jest to z przejęciem kompetencji przez Służbę Celną Republiki Białorusi, dotyczących kontroli transportu drogowego oraz sanitarnej kontroli granicznej. Zmniejszenie liczby odprawianych przez białoruską Służbę Celną samochodów ciężarowych może trwać kilka tygodni.

Naprzeciw kierowcom wyszli pracownicy służby celnej. – W grudniu padł pomysł, ale wcześniej nie było potrzeby go wdrażać. Dopiero w sobotę po raz pierwszy został on wprowadzony i potrwa do wtorku, do godziny 6 rano. Chodzi o buforowanie, czyli tworzenie stref w kolejkach – informuje Marzena Siemieniuk, rzecznik służby celnej w Białej Podlaskiej.



Główną zasadą buforowanie jest zależność, że dopóki pierwsza strefa zupełnie nie przejedzie przez granicę druga stoi i się nie rusza. Kierowca nie musi przez to podjeżdżać, pilnować czy się ktoś nie wpycha się w kolejkę i czy jest bezpiecznie. Po prostu może sobie odpocząć zrobić pauzę, wyspać się.  

– Pierwsza strefa to 350 tirów i kończy się w Wólce Dobryńskiej. Drugie 350 ciężarówek kończy się niedaleko rzeki Krzny. Jeśli będzie potrzeba, to na bieżąco mogą być tworzone kolejne strefy. W razie potrzeby i upilnowania kolejności funkcjonariusze nawet budzą kierowców – dodaje Siemieniuk.

O obecną sytuację zapytaliśmy prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenie Przewoźników w Białej Podlaskiej. – Z punktu widzenia przewoźników to buforowanie pomoże w uporządkowaniu kolejki. Przyczyną teraźniejszych kolejek są Białorusini i zmiany, jakie tam zachodzą. Dopiero obserwujemy sytuację. Na razie jest nieciekawa, bo kolejka sięga bardzo daleko. Będziemy naradzać się ze służbami, jak to jeszcze usprawnić – mówi Jarosław Jakoniuk, prezes stowarzyszenia.

– Buforowanie wprowadzono na krajowej dwójce, obejmuje ono swym zasięgiem odcinek od przejścia granicznego do granic powiatu bialskiego. Polega na wyznaczeniu trzech stref oczekiwania dla ciężarówek. Orientacyjny czas oczekiwania w każdej ze stref to około 12 godzin – informuje Wojciech Lesiuk, z bialskiej policji.

System buforowania chwalą kierowcy, ale podają również inne przykłady rozwiązań dla kierowców ciężarówek.

– Podam przykłady możliwości rozwiązania sytuacji jak to wygląda po prostu w innych państwach. Na przykład Na Łotwie na końcu kolejki stoi straż graniczna i daje numerek, jeśli ktoś chce bez kolejki się wepchnąć to nie jest odprawiany. W Świecku po niemieckiej stronie jest parking, na który każdy wjeżdża i jeśli potrzebuje odpocząć, to odpoczywa a jeśli nie to podjeżdża i jest odprawiany – wyjaśnia Mirek, kierowca ciężarówki.  

Kierowca dodaje, że za granicą celnicy traktują kierowców jak innych ludzi, którzy mogą sobie spędzać czas w ciężarówce i nikogo to nie obchodzi. – Wiadomo, że stanie przy drodze jest zagrożeniem, ponieważ kierowcy wysiadają jedzie osobówka i o wypadek nie trudno. Nie można się zapytać po prostu jak to poprawić. Celnicy nie ułatwiają na terminalu odpraw i czasami się nie mili. Czasami się zdarza, że kierowca robi pauzę tuż przy terminalu i nikt na to nie reaguje –dodaje Mirek.

Pracownikom białoruskiej służby celnej problemy stwarzają ich nowe przepisy i to od nich uzależniona jest liczba godzin oczekiwania na wyjazd z Polski. W działaniach przed granicą bierze udział policja, straż graniczna i służba celna. Policjanci apelują do kierowców samochodów ciężarowych, aby w miarę możliwości omijali przejście graniczne w Koroszczynie.

Liczba godzin oczekiwania na poszczególnych przejściach z Białorusią to 35 godzin w

Koroszczynie, 36 w Kuźnicy i 28 w Bobrownikach. Do kolejki ciągle dojeżdża kilkanaście samochodów na godzinę.

KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.