Ks. Zadrożny: święta są czasem duchowej refleksji
Autor: Izabela Młynarczyk
Data publikacji: 25.12.2011, 00.02
archiwum
Kolejki w supermarketach, szał świątecznych zakupów, drogie prezenty, ogromne choinki – tak w skrócie wyglądają współczesne święta. Czy w dobie ciągle rozwijającego się społeczeństwa konsumpcyjnego nie zapominamy, że to Boże Narodzenie?

Święta Bożego Narodzenia są w jakimś stopniu wydarzeniem historycznym dla każdego z nas. Stanowią przekazywaną od wieków historię, tradycję i związane z nimi zwyczaje. Będące podstawą wiary katolickiej święta są coraz bardziej przepełnione komercją i pozbawione pierwiastka duchowości. W ten sposób zanika prawdziwy sens towarzyszących nam uroczystych dni.


 


Adwent jest czasem przygotowania człowieka na narodziny Jezusa. Swoje źródło ma już w starym testamencie. Boże Narodzenie jest natomiast w pewnym sensie rocznicą wydarzenia historycznego sprzed tysięcy lat. Potwierdzonego przez wielu historyków i naukowców.


 


– Świętowanie Bożego Narodzenia to uświadomienie sobie, że ktoś taki jak Bóg chciał przyjść do człowieka. Jest to czas radości, pokoju i nadziei. Dopatrujemy się wtedy przemiany człowieka, dostrzegamy, że jesteśmy przeznaczeni do innej jakościowo egzystencji – zaznacza ks. dr Tomasz Zadrożny.


 


– W adwencie najważniejsze nie jest to, jak człowiek podchodzi do świętowania. Mniejsze znaczenie ma, czy tańczy w adwencie, czy umartwia się. W tym czasie ważne jest, czy człowiek upatruje w Bogu źródło przemiany własnej, czy tylko zwykły obyczaj – dodaje.


 


Wigilia jako dzień poprzedzający Boże Narodzenie jest pewnego rodzaju tradycją, która weszła w świadomość chrześcijan wraz z rozwojem czasu. W Biblii nie ma żadnych wskazówek o tym jak ją obchodzić. Zwyczaj ten jest symbolem. Postna praktyka sprowadza się do pewnego umartwienia człowieka.   


 


Robienie zakupów jest poszukiwaniem szczęścia. – Święta stają się skomercjalizowane, to fakt. Ale powoli coś się w nas zmienia. Mnóstwo ludzi łapie się jeszcze na te chwyty komercji, ale są także osoby, którym zaczyna to uwierać. Wiele osób do jej ataku podchodzi z pewnym dystansem – dodaje ks. Zadrożny.

KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.