Kulturalne Walentynki. Poradnia przedmałżeńska na wesoło
Autor: Istvan GRABOWSKI
Data publikacji: 09.02.2017, 10.54
fot. BCK Biała Podlaska
Zabrakło mocnych akcentów i głębszych treści, które dałoby się zapamiętać. Widzowie zwabieni gigantycznym powodzeniem dziesięciu sezonów „Rancza”, mogli poczuć się lekko zawiedzeni proponowaną im rozrywką. Zamiast podlaskich klimatów i celnych dialogów ze wsi Wiłkowyje, otrzymali cykl porad przedmałżeńskich na wesoło.
8 lutego Bialskie Centrum Kultury zaprosiło widzów na Kulturalne Walentynki. Wypełniło je komediowe przedstawienie „Jak nie oszaleć z facetem”. Gwarantem pysznej zabawy mieli być sprawdzeni bohaterowie „Rancza”. Pech w tym, że zabrakło chyba ostrza satyry, do jakiego przez dziesięć lat przyzwyczaili nas bohaterowie serialu. Po jego definitywnym zakończeniu, aktorzy próbują zdyskontować zdobyte powodzenie.. Pomaga im w tym autor filmowego scenariusza Robert Brutter. W tym przedstawieniu wymyślił jednak role dalekie od tych, z jakich wcześniej zasłynęli. Widowisko zbliżone bardziej do kabaretu niż teatru, skupiło się na znanej od wieków walce płci. Nie ma w niej wygranych ani przegranych, bo każda ze stron odmiennie postrzega swoją rolę. W poszukiwaniu idealnego partnera na męża, kobiety preferują inne zalety, niż czynią to mężczyźni przy wyborze żony. Brutter zaryzykował przejaskrawienie rozdźwięku cyklem praktycznych wykładów przedsiębiorczych pań. Wobec liczebnej przewagi, osamotnionemu mężczyźnie pozostały skromne możliwości obrony swej płci. Monologi silące się na dowcipne, przebieranki, piosenki, a nawet taniec flamenco niczego nowego nie odkryły. Wszak kobiece intrygi małżeńskie niewiele znaczą przy potędze miłości, jaką w finałowej kantylenie wyraził roztropny Pietrek.


Przeciętny poziom półtoragodzinnego widowiska nie zraził (o dziwo) spragnionych rozrywki widzów i braw w auli PSW nie brakowało. Jak na Walentynki przystało, kobieca część załogi BCK częstowała w przerwie piernikami w kształcie serduszek.

W przedstawieniu „Jak nie oszaleć z facetem” wystąpili: Dorota Chotecka-Pazura (sklepowa Krystyna Więcławska), Dorota Nowakowska (właścicielka fermy kóz Celina Hadziukowa), Beata Olga Kowalska (doktorowa Dorota Wezółowa), Anna Iberszer (strażniczka lokalna Francesca Andreoni) oraz Piotr Pręgowski (stały bywalec ławeczki pod sklepem Patryk Pietrek).

KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.