Młodego zatrudnię, ale…
Autor: Agnieszka Lubaszewska
Data publikacji: 11.10.2012, 12.01
archiwum
Jakie szanse na znalezienie pracy mają osoby bezrobotne? W ubiegłym miesiącu w Powiatowym Urzędzie Pracy w Białej Podlaskiej zarejestrowało się 10288 osób, z tej liczby 956 bezrobotnych pobiera zasiłek. Oczywiście nie jest to kompletny obraz sytuacji, gdyż wiele ludzi z różnych przyczyn nie rejestruje się w urzędzie.
W ostatnich miesiącach słowo kryzys w mediach jest odmieniane we wszystkich przypadkach. Przeciętny zjadacz chleba odczuwa go na własnej skórze poprzez uszczuplenie portfela oraz brak możliwości podjęcia pracy. Sytuacja w naszym regionie ciągle się pogarsza.

– Od czerwca zauważyliśmy systematyczny wzrost bezrobocia – mówi Edward Tymoszyński, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Białej Podlaskiej. Porównując analogicznie do roku ubiegłego, we wrześniu PUP zarejestrował o 387 osób więcej. Zakłady pracy obniżają koszty poprzez uszczuplenie kadry pracowniczej. Jeżeli każdy zakład pracy wyzbywa się etatów to oznacza jedno – powiększające się grono bezrobotnych i ubóstwa.

– Ukończyłam ochronę środowiska. W naszym powiecie, regionie, województwie pracy nie znajdę. Moi koledzy i koleżanki ze szkoły średnie wyjechali albo do dużych ośrodków albo za granicę. Też podjęłam decyzję o wyjeździe. Przecież tutaj nie tylko brakuje pracy i perspektyw. Nie ma z kim wyjść do kina czy na piwo bo wszyscy znajomi wyjechali –mówi Patrycja z Białej Podlaskiej.

Lekarza, inżynier, technik, ślusarz, nauczyciel a nawet sprzątaczka w poszukiwaniu chleba muszą wyjechać z naszego miasta i powiatu. Oferty pracy oczywiście są w handlu w sprzedaży usług finansowych oraz w transporcie. Najczęściej poszukuje się ludzi młodych i ambitnych. Ale… Taka osoba musi spełniać odpowiednie warunki: oprócz wykształcenia, umiejętności i doświadczenia często oczekuje się od kandydata: prawa jazdy, samochodu, laptopa, aparatu fotograficznego oraz rozpoczęcia działalności gospodarczej.

Słowem – jesteś ambitny a więc zorganizuj sam sobie warsztat pracy, zarabiaj dla nas a w zamian dostaniesz „wysoką” prowizję. – Prowizja jest uzależniona od sprzedaży towaru lub usług. Haczyk w tym, że brakuje nabywców. Przybywa bezrobotnych, ludzie ubożeją i ograniczają wydatki. I tak koło się zamyka – podsumowuje Hubert zatrudniony w handlu. Z kolei Igora informatyka, niepokoi niemożliwość zatrudnienia się w pełnym wymiarze godzin, na warunkach normalnej umowy o pracę. Jeżeli znajduje jakąś ofertę to najczęściej pracodawca proponuje niepełny wymiar godzin lub tak zwaną umowę śmieciową. Igor szybko wyszukuje ogłoszenie zamieszczone na witrynie bialskiego PUP: nazwa stanowiska - przedstawiciel handlowy, rodzaj umowy -umowa zlecenie, wysokość wynagrodzenia brutto – 400zł.

Zapewnia jednocześnie, że nie jest to kuriozalny i odosobniony przykład. To standard co proponują pracodawcy. –Abstrahuję od pytania, czy da się za to wyżyć? Jak również od pytania które przychodzi na myśl - czy ktoś nie poszukuje idioty? Zauważam inny problem. Gdy nadal tak będzie wyglądała sytuacja na rynku pracy, to nawet podniesienie wieku emerytalnego do stu lat nie zagwarantuje godziwych emerytur Polakom –przekonuje Igor. Bezrobotni są skazani na takie, a nie inne oferty i biorą każde płatne zajęcie. Młodych ludzi takie warunki pracy nie zadawalają. Po pierwsze chcą się usamodzielnić, uniezależnić się od rodziców. Marzą o własnym domu i rodzinie. Pracując na umowie śmieciowej nie mogą wziąć kredytu. Ten fakt odbiera jakiekolwiek perspektywy na przyszłość, a tym samym marzenia. Dlatego też młodzi masowo wyjeżdżają. A to nie są dobre prognozy dla całego regionu.
KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.