Montował meble, a przy okazji okradł właściciela
Autor: Klaudia Chmiel
Data publikacji: 01.12.2017, 10.55
fot. Karolina Jaszczuk
Pokrzywdzony podejrzewał o kradzież monterów mebli kuchennych. Mężczyźni byli oburzeni tym faktem i przerwali swoją pracę. Przypuszczenia jednak okazały się słuszne.
Pod koniec października do bialskiej komendy wpłynęło zgłoszenie bialczanina, że z jego domu skradziono złotą bransoletę o wartości 3 tys. zł. Kradzież została powiązana z montażem mebli kuchennych w domu pokrzywdzonego, który wykonywali dwaj pracownicy jednej z bialskich firm. Ta usługa zbiegła się w czasie ze zniknięciem bransolety.

Pokrzywdzony rozmawiał z monterami na ten temat, Ci jednak byli bardzo oburzeni podejrzeniami o kradzież i przerwali pracę przy składaniu mebli. Później okazało się jednak, że ten trop był właściwy.

- Funkcjonariusze, przy wydatnej pomocy właściciela biżuterii, znaleźli ją w miejscowym lombardzie, gdzie została sprzedana. Policjanci odzyskali bransoletę i ustalili, że faktycznie sprzedał ją jeden z pracowników montujących meble u pokrzywdzonego – tłumaczy kom. Wojciech Lesiuk z bialskiej komendy. - Przy okazji operacyjnym udało się ustalić, że spieniężając łup w lombardzie mężczyzna posłużył się zgłoszonym wcześniej jako skradziony dowodem osobistym – dodaje.

Wczoraj policjantom udało się dotrzeć do złodzieja. Był nim 37-latek z Białej Podlaskiej. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, do którego się przyznał. Skorzystał również z możliwości dobrowolnego poddania się karze uzgodnionej z prokuratorem.
KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.