NASZE OSP: Jednostka z psem na pokładzie. Co z tego będzie? (foto)
Autor: Aleksandra MAJEWSKA
Data publikacji: 20.01.2017, 06.42
fot. Karolina JASZCZUK
Ochotniczą straż pożarną w Terespolu powołano w 1925 roku z inicjatywy dh. Piotra Sałtrukiewicza (jednocześnie pierwszego prezesa) i Mateusza Rudkowskiego. Jej początki były trudne. Druhowie zaczynali właściwie od zera.
W tej chwili jednostka z Terespola liczy sobie 58 druhów, w tym 4 panie i 6 członków honorowych. W OSP Terespol działa: 6 strażaków zawodowych, studenci, operatorzy sprzętu, pracownicy administracji publicznej, kierowcy.

Najstarszym członkiem osp jest Ryszard Sałtrukiewicz.  

Przy OSP Terespol, od 2016 roku, działa młodzieżowa drużyna pożarnicza. Po roku działalności skupia 11 młodych druhów.

Strażacy najczęściej wzywani są do pożarów oraz do tzw. miejscowych zagrożeń, czyli np. do usuwania skutków nawałnic.

Każdego roku syrena na remizie w Terespolu włącza się od 60 nawet do 90 razy. Najczęściej, głównie wiosną, są to pożary traw.

Jednym ze zdarzeń, które szczególnie zapadło w pamięć strażakom z Terespola był pożar budynku wielorodzinnego w 2005 roku. Na szczęście nikt wówczas nie zginął, ale prawie 20 rodzin zostało bez dachu nad głową.  

OSP Terespol nie jest jeszcze w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym, ale wniosek o włączenie jednostki już został przygotowany. Być może uda się wejść do KSRG do końca 2020 roku. To jednak nie tylko kwestia dobrych chęci, ale jak zwykle – pieniędzy. Koszty zakupu potrzebnego sprzętu są bardzo duże. W pomoc strażakom zaangażował się burmistrz – Jacek Danieluk. Druhowie biorą też pod uwagę zakupienie wymaganego sprzętu z dofinansowania.

Strażacy to nie tylko gaszenie pożarów i usuwanie powalonych na jezdnię drzew. Jak się okazuje, druhowie z OSP Terespol to także świetni kucharze. W czasie trwającego w Terespolu jarmarku rękodzielniczego strażacy zadbali, aby jego uczestnikom nie zabrakło sił. Zorganizowali kuchnię polową, w której przygotowali dla wszystkich tradycyjną grochówkę. Ponadto strażacy zabezpieczają masowe imprezy w Terespolu jak chociażby „Bieg Przyjaźni” czy „Niedziela w Terespolu”, grają też z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy.

Strażacy współpracują również w przedszkolem w Terespolu. Przygotowują dla najmłodszych pokazy sprzętu, a innym razem to przedszkolaki odwiedzają ich w remizie.

Nieformalny członek straży – ASLA

Nie jest ani kierowcą, ani strażakiem-ratownikiem. Jest maskotką i prawdopodobnie wymagającym najwięcej uwagi, choć ciągle jeszcze niezdecydowanym, a co za tym idzie  nieformalnym członkiem OSP Terespol. O kim mowa? O biszkoptowym labradorze, o imieniu Asla.

Nie jest tak, że piesek tylko pozuje do zdjęć. Ostatnio razem z druhami zabezpieczał imprezę masową – „Niedziela w Terespolu”.

Obecność Asli w OSP Terespol nie jest przypadkowa. Strażacy rozważają utworzenie tam grupy poszukiwawczo-ratowniczej. Pies i przewodnik już są, oczywiście, gdyby ten plan udało się wcielić w życie, czekałoby ich wiele szkoleń, ale to przecież żadna przeszkoda.

„Baza lokalowa” i sprzęt pożarniczy

Pierwszą „remizą”, którą przydzielono druhom w latach 1925-1939 była drewniana szopa u zbiegu ulic Asza i Berka Joselewicza (dziś to ulice Reymonta i Czerwonego Krzyża). Szopa szybko została rozbudowana o dodatkowe skrzydło. Druhowie ten remont wykonali ze środków własnych.

Na wyposażeniu ówczesnej jednostki były: sikawka ręczna (1 sztuka!), pięć beczkowozów (200 litrów), drabina „Szczerbowskiego”, drabiny hakowe, sprzęt osobisty, czyli toporki, hełmy, pasy oraz trąbka sygnałowa, a także tyfon akustyczny ręczny.

Po wyzwoleniu strażacy z Terespola swoją siedzibę mieli w poniemieckim baraku, ponieważ szopa została spalona. Barak stał u zbiegu ulic Wojska Polskiego i Granicznej. Wówczas jednostka miała już motopompę, którą zakupiono z własnych funduszy.

Cierpliwość druhów z Terespola opłaciła się, po kilku latach otrzymali wreszcie wóz. Komenda Powiatowa przekazała im przerobiony na beczkowóz – Polski Fiat, który zasilał jednostkę aż do 1956 roku.

Na lata 1956 – 1980 przypada budowa nowej remizy u zbiegu ulic Reymonta i Czerwonego Krzyża. Budowa realizowana była z funduszów miejskich i dotacji Komendy Rejonowej w Białej Podlaskiej. Wymieniono sprzęt pożarniczy  i stopniowo unowocześniano jednostkę.

Pierwszym samochodem, który przydzielono do budowanej remizy był Star, po nim strażacy otrzymali wóz marki Kleckner-Dewitz, z wmontowaną autopompą i zbiornikiem na wodę. W 1969 roku wóz ten zastąpił Star 25, tego z kolei w 1977 zmienił Jelcz – ciężki samochód. Nie mogło być inaczej – jednostka z Terespola miała oczywiście Żuka.

W tej chwili w garażach OSP Terespol znajdują się: średni wóz bojowy Star 266 z 1987 roku. Jak mówią strażacy, samochód choć już niemłody jest idealny do działań w tutejszym terenie, wszędzie można nim dojechać.  

W  jednostce jest również zabytkowa motopompa, której oczywiście nikt już nie wykorzystuje na akcjach, w tej chwili jest na zasłużonym odpoczynku i wraz z figurką św. Floriana, patrona strażaków, jest ustawiona przed remizą w Terespolu.  

Sukcesy …    

Pierwsze sukcesy jednostka odnosiła jeszcze przed wojną. W 1937 roku strażacy wygrali zawody  powiatowe w Białej Podlaskiej, uczestniczyli również w zawodach województwa poleskiego w Brześciu.

Jednostka z Terespola od samego początku w swoich szeregach miała wielu ochotników. W 1939 stan osobowy jednostki wynosił 27 druhów, z czego 3 było pochodzenia żydowskiego. W czasie okupacji, na skutek represji, liczba członków zmniejszyła się.

Członkowie straży pożarnej w Terespolu na czas wojny zamieniali się w razie potrzeby w żołnierzy, a kiedy była taka potrzeba służyli im pomocą. W latach 1939 -1944 do najważniejszych akcji można zaliczyć pożar w Ogrodnikach (1943 r.). Akcja gaśnicza odbyła się tam pod ostrzałem partyzantów. Pożary gaszono również po nalotach bombowych.

Obecnie strażacy z Terespola także biorą czynny udział w zawodach sportowo-pożarniczych. W gminie od lat nie mają sobie równych.

A na przyszłość…

Strażakom z OSP Terespol bez wątpienia przydałby się nowszy średni wóz, liczą także, że wkrótce dostaną lekki samochód. Konieczny jest również remont remizy.



Zarząd:

Józef Paderewski – prezes
Jarosław Pastuszuk – wiceprezes
Maria Sobieszuk – sekretarz
Małgorzata Antoniuk – skarbnik
Piotr Antoniuk – gospodarz
Andrzej Jarocki – komendant
Przemysław Szczygielski – członek zarządu

KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.