Nowa wystawa w BCK. Dzieci świata w obiektywie Elżbiety
Autor: Istvan GRABOWSKI
Data publikacji: 11.04.2017, 01.02
fot. Istvan Grabowski
W miniony piątek w Galerii Pierwsze Piętro BCK otwarta została wystawa bialskiej podróżniczki Elżbiety Pyrki. Udało się jej dotąd odwiedzić kilkadziesiąt krajów i każdej wyprawy przywoziła ogromne ilości zdjęć, które wiele mówią o zainteresowaniach poznawczych autorki. Tym razem wystawiła fotki dzieci w nietypowych dla nich zajęciach.
- Lubię poznawać nowe miejsca na świecie, przyglądać się cudom natury, architekturze, roślinności i życiu ludzi. Chętnie podróżuję, bo uważam, że każda podróż ubogaca człowieka, poszerza nasze horyzonty, uczy tolerancji i szacunku wobec ludzi innych kultur, często prowadzi do refleksji. Z każdej wyprawy przywoziłam zdjęcia, które były tematem moim wystaw i prelekcji. Przed Dniem Dziecka zdecydowałam się pokazać maluchy z krajów, które odwiedziłam i to nie w czasie ich zabawy. W wielu miejscach, gdzie życie jest trudne, a rodzina ma kłopoty z przeżyciem, dzieci pracują (na ile mogą) od najmłodszych lat – wspomina Elżbieta Pyrka, z zawodu geodeta, z zamiłowania podróżniczka i fotograf.

Jako członkini Fotoklubu Podlaskiego była autorką kilkunastu bardzo dobrze przyjętych wystaw. Na najnowszej ekspozycji w BCK pokazała fotografie z 14 krajów. Niektóre egzotyczne i zaskakujące, gdyż mało kto zdaje sobie sprawę, jak spędzają czas kilkuletnie szkraby w Indiach, Laosie, Kambodży czy Suazi. Poruszającym może wydać się zwiedzającym zdjęcie indyjskich dzieci pracujących w tkalni, albo kilkulatka w peruwiańskich Andach doglądającego stada lam.



Mam ulubione motto od lat: - świat jest wielką księgą, a człowiek, który nie podróżuje, czyta tylko jedną stronę. Dlatego szykuję się do kolejnej wyprawy. Po egzotycznym Iranie, gdzie bardzo rzadko jeżdżą turyści z Europy, wybieram się z przyjaciółkami do Albanii. Liczę, że tam również znajdę sporo ciekawych tematów do fotografowania -dodaje autorka, która w każdym miejscu i czasie potrafi znaleźć smaczki intrygujące widza.

Na polskich fotografiach zdecydowała się pokazać zabawy własnych wnucząt. Polecamy te zdjęcia, by przekonać się jak zaskakujące bywają stroje i zajęcia najmłodszych mieszkańców.
KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.