Opera i balet z Odessy wystąpił w Białej Podlaskiej
Autor: Istvan Grabowski
Data publikacji: 11.03.2017, 22.34
Ryszard Godlewski, Istvan Grabowski
Ponad 350 osób podziwiało w auli bialskiej PSW galę operetkowo-musicalową w wykonaniu artystów Narodowego Teatru Opery i Baletu z Odessy. W przekonaniu większości słuchaczy była to prawdziwa uczta muzyczna z wybitnymi głosami.

Bialska publiczność od dawna darzy wielkim sentymentem arie operetkowe i musicalowe, toteż każdy występ z takim repertuarem może liczyć na komplet widowni. Tak było i tym razem. Dziwić tylko może fakt, że przedstawienia operetkowe wystawiane są u nas dość rzadko.

Od półtora roku trwa niesłabnące powodzenie trasy koncertowej, przygotowanej dla polskich słuchaczy przez artystów z Odessy.


 

Zespół z Odessy to 55 wykonawców, w tym 25-osobowa orkiestra pod dyrekcją Vitaliya Kolvalchuka, 9 wysokiej klasy solistów, 3-osobowy zespół wokalny i balet. Zdecydowana większość artystów dysponowała świetnymi głosami, gotowymi udźwignąć dowolny repertuar, a zwłaszcza Jekaterina Cymbaliuk (sopran) i Alexandr Stryuk (baryton).

Organizatorzy koncertu postawili na wszechstronność. Dlatego obok utworów instrumentalnych („Uwertura” z opery „Carmen” G. Bizeta, walc Juliety Ch. Gounoda i melodii filmowej „Piraci z Karaibów”), usłyszeć można było: 8 arii operowych i operetkowych, 2 utwory musicalowe (fragmenty „West Side Story” i „Dzwonnika z Notre Dame”), 2 piosenki włoskie („Caruso” i „O sole mio”), 2 piosenki polskie („Brunetki, blondynki” oraz „Ta ostatnia niedziela”), 2 piosenki filmowe i 2 ludowe pieśni.


 

Trudno doprawdy zgadnąć, co zdecydowało o takim doborze repertuaru. Z niektórych utworów (ot choćby walca „Il Bacio” w wykonaniu Haianne Arutunian, „Shimmy” w wydaniu Aliny Vorokh i Rusłana Ziniewicha czy „America” w wykonaniu Taisiyi Szafranskoy i Mirosłavy Pavlius) można było śmiało zrezygnować na rzecz innych, o wiele bardziej przebojowych arii, choćby z musicalu „Koty” czy „Upiór w operze”. Zabrakło za to najpiękniejszych arii z opery „Carmen”, czyli „Torreadora” i „Habanery”.

Ponad dwugodzinny koncert sprawił słuchaczom spragnionych pięknych melodii nie lada przyjemność.

Szczególnie pięknie zabrzmiały: „Wielka sława to żart” w wydaniu Rusłana Zanievicha, aria Radżianiego z „Bajadery”  w wydaniu Alexandra Stryuka i „Twoim jest serce me” w wykonaniu Pawła Smirnova.

 





KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.