Ostatnia szansa by wygrać z rakiem
Autor: Kasia KORPYSZ
Data publikacji: 09.05.2017, 09.17
fot. nadesłane
Krzysztof Kusz od ponad trzech lat choruje na nowotwór. Niestety rak wciąż wraca. Jedyna szansa, aby go pokonać to kosztowna immunoterapia.
Ile wynosi cena życia? Życie Pana Krzysztofa Kusza z Białej Podlaskiej kosztuje 300 tysięcy złotych. Tak ogromna suma stanowi dla niego barierę nie do zdobycia. Jednak wartość jego życia jest znacznie większa. Krzysztof ma 37 lat i czworo dzieci, i nie chce, aby patrzyły jak będzie umierał.

Mężczyzna od trzech lat walczy z ziarnicą złośliwą (chłoniakiem Hodgkina). Zaraz po diagnozie poddał się pierwszej chemioterapii, oraz radioterapii, po których udało mu się uzyskać cofnięcie się choroby… na trzy miesiące. Bo tyle trwała remisja. Mężczyzna przyjął kolejną chemię, niestety choroba znowu wróciła. Wtedy lekarze postanowili wykorzystać remisję i wystymulować komórki macierzyste szpiku i dokonać autoprzeszczepu. 

- W grudniu 2015r. miałem wspomniany autoprzeszczep. – opowiada. - Niestety po raz kolejny choroba nawróciła po ok. 4 miesiącach. Kolejna chemia, różne jej warianty , gdyż nowotwór okazał się bardzo chemiooporny. Kolejne próby walki z nim okazały się skuteczne tylko na chwilę, gdyż po uzyskaniu częściowej remisji po raz kolejny pojawiła się progresja choroby. Lekarze  rozkładają ręce twierdząc :,,tradycyjna chemia nie wyleczy Pana, pozwoli jedynie zyskać trochę czasu…”. – dodaje.

- Moje życie dobiega końca na oczach moich dzieci, które patrzą, jak słabnę, jak siedzę wpatrzony przed siebie, tracę świadomość na moment, by za chwilę budzić się w przerażeniu. - mówi 37 latek. Wiktoria ma dopiero 6 lat! Pamiętam jak pytała mnie, czy nigdy jej nie zostawię. -załamuje głos. -Powiedziałem że nigdy... Wtedy, gdy odpowiadałem, nie zastanawiałem się nad tym, co będzie. Nie zakładałem, że będzie źle. Teraz kiedy dzieci do mnie przychodzą, uśmiecham się i choć to najtrudniejsza rola w moim życiu nigdy jej nie będę żałował, nie chcę by widziały cierpienie i mój strach. One mają być szczęśliwe, mają cieszyć się z dzieciństwa, a nie z przerażeniem patrzeć na to, co rak robi z ich ojcem.

Jedyną nadzieją dla niego jest zastosowanie immunoterapii lekiem, który nie jest refundowany w Polsce. Do tej pory zebrano zaledwie ułamek potrzebnej kwoty. 

Pomóc można dokonując wpłat na konto fundacji "Nadzieja": nr 03 1050 1025 1000 0090 7328 2841 tytułem FON-SUB-KUS-01, lub na numer konta w Banku BPH 65 1060 0076 0000 3380 0013 1425 IBAN: PL SWIFT: ALBPPLPW tytułem 6081 Krzysztof Kusz darowizna.
KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.