Piłkarki AZS PSW przełamały złą passę
Autor: Marek Wierzejski
Data publikacji: 13.04.2018, 03.33
fot. archiwum
Zawodniczki z Białej Podlaskiej czekał wyjazd do stolicy Dolnego Śląska. Pomimo długiej drogi podopieczne Michała Kwietnia pokonały AZS Wrocław odnosząc pierwsze ligowe zwycięstwo na wiosnę.
Mecz, który odbył się w środę 11 kwietnia na boisku wrocławskich akademiczek pierwotnie był zaplanowany na 17 marca. Został jednak przełożony z powodu złego stan murawy. Obydwie ekipy przystąpiły do środowej rywalizacji podrażnione domowymi porażkami w poprzedniej kolejce spotkań. Wrocławianki uległy Górnikowi Łęczna aż 1:5, a Bialczanki przegrały z Olimpią Szczecin 1 do 3.

Przyjezdnym zależało na odwróceniu złej karty, gdyż w rundzie wiosennej nie zaznały jeszcze smaku ligowego zwycięstwa. Przed meczem wydawało się, iż mają na to szanse, gdyż wrocławianki nie prezentują się najlepiej w tym sezonie, lokując się na przedostatnim miejscu w lidze.

Bialczanki lepiej rozpocząły to spotkanie. Po jednym ze stałych fragmentów piłka trafiła w pole karne, tam Yuliya Karplyuk została nieprzepisowo zaatakowana przez defensorki drużyny z Wrocławia. Sędzia podyktowała jedenastkę, którą pewnie wykończyła kapitan Ewa Cieśla.

Przyjezdne nie ustawały atakach dążąc do podwyższenia wyniku. Po wrzutce z rzutu wolnego z 10 metra uderzała Dominika Gąsieniec, jednak jej strzał obroniła bramkarka wrocławianek. Kilka minut później w boczną siatkę uderzyła Klaudia Lefeld. W kolejnej akcji na indywidualny zryw zdecydowała się Gąsieniec, jednak po tym jak wbiegła w pole karne została sfaulowana. Do jedenastki ponownie podeszła Ewa Cieśla i w 39 minucie było już 2:0 dla AZS PSW.  Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Druga połowa nie zaczęła się najlepiej dla przyjezdnych. Po kilku sekundach gry groźnej kontuzji nabawiła się Lefeld. Trzy minuty później Karplyuk otrzymała drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i od tego czasu bialczanki musiały grać w osłabieniu.

Futbolistki AZS Wrocław najbliżej kontaktowej bramki były w 90 minucie gry. Po faulu Bialczanek w polu karnym, wrocławianki miały okazję z rzutu karnego. Golkiperka AZS PSW Klaudia Gocel wybroniła jednak zarówno strzał z 11 metrów jak i dobitkę. Wynik spotkania już się nie zmienił i zawodniczki z Białej Podlaskiej mogły cieszyć się z premierowego zwycięstwa w rundzie wiosennej.

Zwycięstwo powoduje, iż bialczanki z 17 punktami po 19 meczach zajmują 9 miejsce w tabeli Ekstraligi. Kolejne spotkanie rozegrają 14 kwietnia z Czarnymi Sosnowiec.

AZS Wrocław – AZS PSW Biała Podlaska 0:2 (0:2) Cieśla 15’k, 39′k
AZS PSW: Gocel – Sosnowska, Kuciewicz (Bosak 90’), Edel, Niedbała (Kusiak 89’) – Cieśla, Wołos, Karplyuk, Gąsieniec, Michalska (Mikołajczak 67’) – Lefeld (Dranouskaya 46’)
KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.