POZYTYWNIE ZAKRĘCONA: Romans poezji i muzyki to jej świat
Autor: Klaudia Chmiel
Data publikacji: 15.09.2017, 20.46
fot. Julita Pasikowska / archiwum
Śpiewa, recytuje, gra na scenie, jednak na pierwszym miejscu stawia przygotowanie do jednego z ważniejszych egzaminów w życiu. Mowa o Weronice Patrycji Michalczuk, mieszkance sławatyckiej gminy i uczennicy jednego z bialskich liceów.
Weronika Patrycja Michalczuk pochodzi z miejscowości Kuzawka-Kolonia w gm. Sławatycze. Jest uczennicą ostatniej klasy muzycznej bialskiego „Staszica”, w tym roku czeka ją matura. Jej artystyczna droga rozpoczęła się na początku szkoły podstawowej. Wtedy brała udział w zajęciach w Gminnym Ośrodku Kultury w Sławatyczach, dołączyła też do miejscowej scholi. Aktualnie śpiewa razem z „Nadbużańskimi Słowikami”. Weronika niejednokrotnie zajmowała czołowe miejsca na konkursach. Jej najmocniejszą stroną jest poezja śpiewana. Rok temu za wykonany przez siebie utwór „Rebeka” Ewy Demarczyk zajęła pierwsze miejsce. Z kolei trzy lata temu za „Mury” i „Na zakręcie” zdobyła drugą nagrodę.



Śpiew nie jest jedyną rzeczą, jaką interesuje się licealistka. – W szkole podstawowej zaczęłam brać udział w swoich pierwszych konkurach recytatorskich, jednak dopiero w gimnazjum spróbowałam swoich sił w poważniejszych utworach. Skutkiem tego były pierwsze sukcesy na koncie – mówi Weronika. Licealistka zajęła m.in. pierwsze miejsce w konkursie poezji śpiewanej w Małaszewiczach, podobnie było w przypadku poezji K.K. Baczyńskiego podczas Dnia Otwartego w ZDZ. Jej ulubionymi tematami jest miłość, wojna, cierpienie oraz śmierć.



Po pewnym czasie Weronika zaczęła podążać też aktorską ścieżką. – Rozpoczynając naukę w „Staszicu” udało mi się dołączyć do szkolnego teatru „Atelier”. Brałam udział w dwutygodniowych Intensywnych Warsztatach Aktorskich w Goszczu. Tam na potrzeby gry na scenie nauczyłam się szermierki. Były również zajęcia ze śpiewania, i co ciekawe – codziennie musieliśmy biegać – mówi Weronika. – Pod koniec roku szkolnego miałam swój monodram pt. „Palenie nie szkodzi”. Grałam kobietę, która uważała, że jest kimś lepszym od innych. Bohaterka przychodziła do psychoanalityka, a ludziom oczekującym w kolejce zaczęła opowiadać historię swojego życia. Mówiła o tym, jak zaczęła palić oraz o tym, jak dostała się do swojej świetnej firmy. Jednak po pewnym czasie zaczyna uświadamiać sobie ważne rzeczy.



W tym roku miała swój udział w Musicalowych Warsztatach pod patronatem Janusza Józefowicza w Garwolinie. Tam szkoliła się podczas zajęć z tańca, aktorstwa i śpiewu. Na pokazie końcowym miała okazję zaśpiewać utwór przed Nataszą Urbańską. Jak przyznaje młoda artystka, jej marzeniem jest rozpoczęcie studiów aktorskich bądź nauka w Szkole Filmowej w Łodzi lub Krakowskiej Szkole Filmowej.



Zachęcamy do zgłaszania się osób, które mają ciekawy talent, hobby i chcieliby być przedstawieni w cyklu POZYTYWNIE ZAKRĘCENI. Kierujcie informację na maila redakcja@biala24.pl.
KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.