Wiedza trampoliną do kariery. Dyrektor departamentu z Olszyna
Autor: Istvan GRABOWSKI
Data publikacji: 03.03.2017, 08.51
fot. Istvan Grabowski
Karierę zawodową Agnieszki Pyl- Kutrzepa można porównać do spełnienia snu baśniowego Kopciuszka. Z niewielkiego Olszyna (w gminie Rokitno) przeniosła się na stałe do stolicy. Pracowała w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a jednocześnie była jedynym polskim ekspertem w Komisji Europejskiej do spraw ochrony gleb. Rok temu awansowała, zostając wicedyrektorem ministerialnego Departamentu Gospodarki Ziemią.
- Kiedy uczyłam się w rodzinnej wsi, najbardziej pociągały mnie przedmioty przyrodnicze. Rozbudzały moją wyobraźnię i kusiły podróżami po świecie. Nie wiedziałam, czy kiedykolwiek uda mi się je zrealizować. Szczęśliwym dla mnie splotem okoliczności mogłam bywać nie tylko w Brukseli. Wielką frajdę sprawił mi pobyt na Tajwanie, gdzie szkoliłam się wraz z dwudziestoma pięcioma reprezentantami innych krajów.

Moje liczne podróże służbowe  były próbą łączenia przyjemnego z pożytecznym – mówi pani wicedyrektor. Wychowała się w wielodzietnej rodzinie wiejskiej. Rodzice całe życie pracowali w niewielkim, kilkuhektarowym gospodarstwie. Gospodarstwo przejął najmłodszy brat Adam. Najstarszy brat Krzysztof również pozostał w rodzinnej miejscowości. Zaś dwaj bracia przenieśli się do miasta i pracują w Białej Podlaskiej, a starsza siostra mieszka w Lublinie. Spotykają się teraz przy okazji świąt i uroczystości rodzinnych.

Agnieszka najpierw uczyła się w bialskim liceum im. E. Plater, a po maturze wybrała studia geograficzne na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Była zdolną studentką, co nie uszło uwadze promotora pracy magisterskiej, który zaproponował studia doktoranckie. Łączyła je z pracą nauczyciela akademickiego na UMCS i praktykami terenowymi z gleboznawstwa. Dzięki temu lepiej poznała praktyczną stronę dzisiejszego zawodu. Zanim obroniła pracę doktorską na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi (2006 r.), ukończyła kurs specjalistyczny w puławskim Instytucie Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa.

- Uzyskane kwalifikacje pozwoliły mi otrzymać upoważnienie wojewody lubelskiego, a wkrótce także innych wojewodów, do samodzielnej gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Praca uniwersytecka pomogła mi też otrzymać upoważnienie do kontroli klasyfikacji gleb – wspomina pani Agnieszka. Zdawało się jej wtedy, że praca akademicka stanie się zajęciem na długie lata, ale w 2007 r. wygrała konkurs na stanowisko specjalisty ds. ochrony gruntów rolnych w Ministerstwie Rolnictwa. Doktorat z gleboznawstwa i dobra znajomość języka angielska sprawiły, że przełożeni chętnie angażowali ją do różnych projektów unijnych.
- Miałam solidne przygotowanie merytoryczne, czego zwykle brakowało urzędnikom państwowym, ale szybko zorientowałam się, jak absorbujące jest nowe zajęcie.

Nie znałam wcześniej dokładnie przepisów prawa, które tutaj okazały się niezbędne. Kiedy zostałam ekspertem w grupie roboczej Komisji Europejskiej, musiałam podjąć dodatkowe szkolenia. Dzięki nim znacznie poszerzyłam znajomość zagadnień dotyczących wykorzystania gleb w krajach unijnych – opowiada nasza krajanka.

Grupa robocza KE, w której pracowała jako ekspert, zajmowała się problematyką ochrony gleb we wszystkich krajach członkowskich. Miało to związek z pracą legislacyjną, poprzedzającą przygotowanie przepisów dotyczących ochrony gruntów rolnych przed niekontrolowaną, rozproszoną zabudową, a także planowania przestrzennego na wsi. Urzędnikom unijnych z Brukseli nadal zależy, aby najbardziej urodzajne gleby służyły gospodarce żywnościowej, a nie stawały się terenami nowych osiedli mieszkaniowych. Pozostawienie w rolniczym użytkowaniu najbardziej żyznych gleb jest niezwykle ważne dla zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego, jak również troski o przyszłe pokolenia. Często ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, że za kilkadziesiąt czy kilkaset lat może zabraknąć terenów rolnych, zapewniających dostateczną ilość żywności.

Dodatkowo, dr Agnieszka Pyl - Kutrzepa została zaangażowana do prac w grupie roboczej Unii Europejskiej do spraw struktur rolniczych i rozwoju obszarów wiejskich. Obowiązki eksperta sprawiały, że w Brukseli musiała być dość często. Przed rokiem, z racji awansu zawodowego w departamencie, zawiesiła pracę w strukturach unijnych. W stolicy oprócz pracy w resorcie rolnictwa, prowadzi zajęcia ze studentami w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego z zakresu gospodarki przestrzennej. Niedawno została szczęśliwą mamą syna Franciszka. Gratulujemy.

– Mimo licznych obowiązków nie zapominam o rodzinnych stronach. Na ile pozwala czas odwiedzam rodzinny Olszyn. Sprawdza się porzekadło, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej – mówi o sobie pani Agnieszka.
KOMENTARZE
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usługi zgodnie z polityką plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.